Miejski Koszykarski Klub Sportowy Rybnik - tradycja zobowiązuje

Po sparingu z GTK

W ostatni piątek MKKS Rybnik rozegrał w hali ZSE-U ostatni, przed startem rozgrywek o mistrzostwo 3 ligi, sparing. Naszym rywalem był 1 z faworytów II ligi - gliwicki GTK, który w składzie ma takich zawodników jak znani z występów z Tauron Basket Lidze: Michał Nikiel i Artur Donigiewicz. W drużynie z Gliwic występują także Łukasz Ochodek oraz rybniczanin Piotr Konsek

Przez 3 kwarty nasi zawodnicy toczyli dość niespodziewanie zacięty pojedynek. Od początku meczu zespół z Gliwic zdecydował się na obronę strefową, z którą - biorąc pod uwagę parametry zawodników przeciwnika - nasz zespół radził sobie całkiem nieźle. W obronie natomiast rybniczanie mieli głównie problemy w strefie podkoszowej. Gliwiczanie stopniowo przejmowali inicjatywę doprowadzając ostatecznie w 32 minucie całkowitej dominacji. Trzeba jednak obiektywnie przyznać , iż doświadczenie i druzgocąca wręcz przewaga fizyczna była zdecydowanie po stronie przyjezdnych.

Jako pozytyw dzisiejszego spotkania uznać na pewno należy coraz lepszą i bardziej odważną postawę naszych młodych zawodników, z których każdy miał dziś okazję do zaprezentowania się. Bardzo cieszy również liczna grupa kibiców na trybunach.

Spotkanie z GTK było ostatnim sparingiem seniorów MKKSu przed rozpoczynającymi się już 5 października rozgrywkami. W pierwszej kolejce zagramy w Bytomiu z tamtejszym MOSM-em. Tydzień później spotkamy się z Ofensywą w Raciborzu a 19 października wyjeżdżamy do Katowic na mecz z AZS-em. Debiut przed własną publicznością dopiero 26 października kiedy zagramyz Basket Hills Bielsko-Biała.  

MKKS Rybnik - GTK Gliwice 52:79 (16:11, 10:19, 17:21, 9:28)

Punkty zdobywali:
MKKS Rybnik: Białdyga 14, Zarankiewicz 10, Sładek 6, Krakowczyk 5, Grzybek 5, Sikora 3, Czech 3, Reich 3, Jurgaś 2, Chrobok 2, Tomanek, Grodzki.  
GTK Gliwice: Maksymiuk 13, Ochodek 10, Konsek 11, Nikiel 10, Podkowiński 8, Podulka 7, Piotrkowski 5, Donigiewicz 5, Kołcz 7, Wróbel 3.

More in this category: « Za słaba Ofensywa Lider za mocny »
Back to top